O budowaniu (i niszczeniu) wspólnoty. Podsumowanie 41 odcinka

1. WSTĘP

41 odcinek był odcinkiem szczególnym, gdyż ta sobota była jednocześnie dniem pogrzebu zamordowanego Prezydenta mojego rodzinnego Gdańska, Pawła Adamowicza. Nie sposób było zignorować kontekstu tego dramatu, ale też łatwo można było popaść w uzasadnione emocje, które towarzyszyły nam w tych dniach. Kilkadziesiąt osób udowodniło, że można pięknie różnić się i dyskutować, nie wprowadzając do dyskusji ani politycznej jednostronności ani zacietrzewienia, oddając w ten sposób szacunek zmarłemu, dla którego właśnie wspólnota była wartością. Nie trzeba było zgadzać się z nim politycznie, ani mechanicznie rozgrzeszać go z czegokolwiek, żeby to przyznać.

Mogę to napisać tylko dzięki temu, że kultura dyskusji i klasa jej uczestników mi na to pozwoliły. I za to wszystkim, którzy się wzięli w niej udział, bardzo dziękuję.

2. SYNTEZA

„Kiedy ci ludzie (Grecy) dadzą nam swoją kulturę literacką, zniszczą wszystko,

zdemoralizują i zrobią jeszcze gorzej, jeśli przyślą tu swoich lekarzy.”

Katon Starszy

2.1. W pierwszej części dyskusji zależało mi, żebyśmy ustalili możliwie szeroki, wspólny dla nas wszystkich katalog czynników, które na dowolnym poziomie (rodziny, znajomych, firmy, państwa) czynią z nas wspólnotę. Pojawiło się w niej bardzo wiele głosów, ale na użytek podsumowania zmuszony jestem skrócić tą listę do racjonalnego minimum. Wsród tych czynników tworzących z nas grupę identyfikuję:

a) lidera/autorytety,

b) wspólny cel, zadanie

c) wspólna przestrzeń (terytorium) i czas,

d) wspólny przeciwnik, ale też poczucie wyjątkowości, odrębności,

e) wartości i przekonania, troska o osoby trzecie albo środowisko,

f) poczucie przynależności, lęk przed odrzuceniem,

g) religia, wspólne rytuały,

h) zainteresowania, środowisko, wspólne doświadczenia,

i) regulacje,

j) wspólny interes, bezpieczeństwo, wzajemne wsparcie

k) kultura

l) poczucie sprawczości i wpływ na życie grupy

m) szacunek.

Nie aspiruję do tego, żeby ten katalog uznać za kompletny ani nawet uszeregowany według siły oddziaływania poszczególnych czynników. Raczej był dla mnie podstawą do zadania kolejnych pytań.

2.2. Co naszym świecie (obojętnie jaką perspektywę przyjmiemy – rodzinną, towarzyską, biznesową, religijną, polityczną, cywilizacyjną czy globalną) jest czynnikiem, który realnie występuje i realnie łączy nas w grupę ze wszystkimi, z którymi chcielibyśmy to poczucie wspólnoty odczuwać?

To jest pytanie, na które każdy musi sobie odpowiedzieć sam, rozglądając się wokół siebie. Ale patrząc na grupy, w których funkcjonujemy, warto zadawać sobie to pytanie możliwie często. Bo to przez jego pryzmat warto patrzeć na tych, którzy te, czasem wątłe i nieliczne podstawy, na których opiera się jedność grupy, kwestionują. Wyzwanie tyleż aktualne w zarządzaniu, co w działalności społecznej i politycznej.

2.3. Na ile jesteśmy w stanie porozumieć się co do niezbędnego minimum wartości (autorytetow, celów, itd.), które będzie możliwe do zaakceptowania przez wszystkich (statystycznie – istotną większość)? Wszystko to znów należy rozpatrywać w różnych perspektywach, o których wyżej.

Dyskutowaliśmy o tym, czy lepiej jest ich szukać, czy tworzyć? Czy może lepiej dzielić na istniejące i postulowane? Wiem z własnej perspektywy, że jest możliwe, żeby w dużej firmie, w której każdy ma swój własny system wartości, odnaleźć i skodyfikować wartości wspólne. Taki zestaw, który nie musi się pokrywać w całości z systemami wartości pracowników (bo to i tak niemożliwe), ale wystarczy, że będzie z nim niesprzeczny. Do zintegrowania nas w grupę wystarczy niewielka, ale wspólna i silna baza.

2.4. Na ile zbudowane przez nas, albo z naszym udzialem: firmy, zespoły, grupy, wreszcie my jako społeczeństwo, są odporne na próby świadomego lub nieświadomego rozbijania tej jedności? Jedności opartej o tą wspólną, silną, ale niewielką bazę? Kluczem do ochrony przed tym jest oczywiście nasza praca nad świadomością i otwartym umysłem, ale to ochrona co najwyżej na poziomie indywidualnym. Jak chronić przed takim zagrożeniem wspólnotę?

2.5. Czy budując jedną wspólnotę (zespołu w firmie, wyborców jednej partii, zwolenników jakiejs idei) są granice, w jakich wolno nam ryzykować destrukcję tego, co łączy nas w większą zbiorowość (całej firmy, państwa)? Jak takie mechanizmy samoograniczenia znaleźć i jak uczynić je skutecznymi w tak otwartym (w złym i dobrym znaczeniu tego słowa) świecie zdominowanym przez szybkie i masowe media elektroniczne i internet?

Pan Dariusz Duma napisał w dyskusji:

„Czy można się dziwić tym, co bronią swojego ginącego świata, czasem za wszelką cenę? Katon pewnie przeczuwał, że Rzym jaki znał i współtworzył nie przetrwa konfrontacji z innymi cywilizacjami. Ludzie potrafią bronić swoich ginących światów niczym zranione bestie… Dobrze rozumieć ten mechanizm, choć – „rozumieć” to nie zawsze znaczy „usprawiedliwiać”…

„wczorajszy gość staje się współgospodarzem, ma równe prawa a inną koncepcję/wizję/wartości… i tu jest istota dylematu – Grecja zagrożeniem dla tożsamości Rzymu Katona…. Na ile dla utrzymania dzisiejszego rozumienia naszej tożsamości możemy stawiać warunki „nowym” bądź tworzyć „niezmienialne konstytucje”, które by definiowały jądro tożsamości na zawsze…”

Łatwo jest zarzucić ludziom, którzy chcą sprowadzać imigrantów, że za nic mają nasze bezpieczeństwo i naszą tożsamość. Podobnie łatwo jest zarzucić tym, którzy się przed tym bronią, że są nieludzcy, niehumanitarni, ksenofobiczni, itd. O ile trudniej jest się nawzajem usłyszeć, zrozumieć i znaleźć porozumienie? Wspólną odpowiedź na pytanie o granice, w jakich powinnismy się chronić, a w jakich – otwierać na syntezę doświadczeń z innymi?

3. PODSUMOWANIE

Więcej było w tej dyskusji i w tym podsumowaniu pytań, niż odpowiedzi. Ale głęboko wierzę, że świadomość tych pytań ma szansę uwrażliwić każdego na to co się dzieje w świecie który nas otacza, na nasze relacje z innymi, grupy które tworzymy, zespoły w organizacjach którymi zarządzamy, ale też politykę, która wokół nas.

Uwrażliwić i uodpornić na populizm, próby dezintegracji, eskalację podziałów, rozgrywanie konfliktów w imię interesów plemiennych. Zjawiska, które niestety z łatwością znajdziemy po każdej stronie sporu, na każdym forum.

Zapis dyskusji i archiwalnych odcinków – na LinkedIn w grupie dyskusyjnej: https://lnkd.in/dEPw6yy i pod hasztagiem #filozofiaprzysobocie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s